Refleksje różne cisną się po okresie między Świętami a Nowym Rokiem. Po pierwsze: Krzywek zimą: "Na całej połaci śnieg, w przeróżnej postaci śnieg (...) Na naszą równinę śnieg, na każdą mieścinę śnieg (...) Na dobre pobudki, na gorsze ich skutki (...), na dzionek za krótki (...), na żale, że wcale i na tak dalej ... śnieg". Biel ma niesamowite właściwości uspokajające, które odkrywa się zwłaszcza w miejscach, gdzie zagarnia wszystko. Chociaż, spokój w zbyt dużej ilości może również oznaczać brak istnienia, że tak eufemistycznie się wyrażę. Środki stylistyczne, zwłaszcza metafora, użyte w nadmiarze, powodują obłąkanie umysłu - zarówno u piszącego, jak i słuchającego. Przez przypadek słuchałam ostatnio fragmentu audycji p. Roberta Janowskiego w radiu RMF FM. Polega ona chyba na tym, że do prowadzącego wysyła się e-maile opisujące stan duszy nadawcy. Jako że redaktor bardzo liryczny jest, nastrój udziela się słuchaczom. Za bardzo... Z potoku metaforczynych bzdur za...