Posty

Kalejdoskop w fotoplastykonie

Jeden z odcinków serialu Seks w wielkim mieście kończy się słowami głównej bohaterki: "Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu". Ta, dla mnie, oczywista oczywistość, na którą pierwszą reakcją był śmiech, uświadomiła mi jednak starą prawdę, że "oczywista oczywistość" nie istnieje. Toteż każda relacja (miała być - ludzka, ale dotyczy to także komunikacji na linii człowiek - zwierzę, a w moim przypadku również czasami człowiek - komputer) oparta jest tak naprawdę na założeniu, że chodzi nam mniej więcej o to samo. I z taką ufną wiarą przystępujemy do budowania kontaktów z innymi. A po jakimś czasie może okazać się, że oczywista dla mnie umiejętność prowadzenia samochodu z mechaniczną skrzynią biegów, czego wymagano ode mnie podczas kursu, na egzaminie oraz do czego zmuszają polskie realia, może okazać się dla kogoś prawdziwym wyzwaniem i wpłynąć na jego sposób patrzenia na świat... Wszystko zmienia się więc jak w kalejdo...

Znajome opowieści

Cud u dyrektora Brat znajomego został zaproszony przez swojego dyrektora na imprezę do jego domu z ogrodem. Brat miał bulteriera, psa z zabójczymi szczekami, którego przyprowadził ze sobą, dyrektor zaś szczeniaczka o wyglądzie pluto. Panowie popili sobie, bulterier biegał po ogrodzie. W pewnym momencie przybiegł, trzymając w żelaznym uścisku swoich szczęk plutowego szczeniaczka, oczywiście już nieżywego. Wizja wściekłego dyrektora i ewentualnych konsekwencji zachęciła Brata i jego kolegów do kreatywności - postanowili podrzucić martwego zwierzaka na balkon, żeby wyglądało na to, że samemu mu się zdechło. Co postanowili, to też zrobili. Impreza trwała dalej w najlepsze. W pewnym momencie pojawia się zdziwiony dyrektor i obwieszcza, że zdarzył się cud! Jego szczeniak, który zdechł trzy dni wcześniej i został zakopany, pojawił się na balkonie... Po pierwsze: nie przeszkadzać! Biblioteki staja się coraz bardziej nowoczesne. Na początku funkcjonowania nowego gmachu Biblioteki Uniwersyte...

Pozbierane, zasłyszane, obejrzane

W audycji "Dzieci wiedzą lepiej" w Trójce: p. Katarzyna Stoparczyk: Kto to jest Polak? dziecko: Polak to ten, kto mieszka w polu. .... Rozmowa dwóch na oko czternastolatków i to mało wyględnych: - Pójdziesz na byle jaki basen, to coś wyrwiesz albo przynajmniej popatrzysz... .... Chłopak biegnie z psem, wyglądającym jak skundlony seter. Pies z wyraźnym ociąganiem poddaje się joggingowej pasji swojego pana, który ciągnie go za smycz i woła: "No biegnij, dawaj". Pysk zwierzaka wskazywał na jego "nie chcę mi się, za jakie grzechy...".

Ochotne oswajanie przestrzeni

Nowe mieszkanie, nowa dzielnica, nowe ścieżki do wydeptania. Etap 1. Oswajanie mieszkania Meble, zdjęcia, zapachy, przestrzeń dostosowana do codzienności, dopracowywanie swojskości, początkowa nieśmiałość wobec sąsiadów, mimo wszystko jeszcze poczucie obcości, dezorientacja zaraz po przebudzeniu. Silne postanowienie, że wyrzucę zbędne rzeczy, niedokończone rozpakowywanie zapakowania poprzedniego mieszkania. Etap 2. Oswajanie okolicy Poszukiwania dróg wyjścia z domu, przystanki, tramwaje, autobusy, zadziwienie różnorodnością połączeń. Zwiedzanie sklepów z najtańszymi i najwygodniejszymi opcjami, odkrywanie lokalnych zakamarków, osiedlowych zaułków i smaczków (jak sklep z winami czy studio florystyczne). Rozglądanie się za kawiarnią, bankomatem i ewentualną jadłodajnią. Wyznaczanie nowej trasy biegowej. Przyglądanie się okolicznym mieszkańcom. Etap 3. Zmiana adresu Jaką jeszcze instytucję powinnam powiadomić o zmianie miejsca zamieszkania? "Ludzie żyjący 'w bałaganie'...

Miasto kotów

Obraz
Tym, co oprócz śmieci rzuca się w oczy przyjeżdżającemu do Istambułu (a nawet w ogóle do Turcji), jest ogromna ilość kotów. Widzi się je na każdym prawie kroku (no, może poza centrami handlowymi i nowoczesnymi wieżowcami). Kot w islamie - normalna rzecz, w przeciwieństwie do psa. W Turcja walka miłośników owych gatunków zdecydowanie przechyla się na szalę tych pierwszych. Posiadanie psa to wyraz "zachodniego ducha", który dociera także nad Bosfor. Ale hodowli podlegają  przede wszystkim rasy europejskie - mieć boksera, wilczura czy pitbula to wielki szpan (szkoda tylko zwierząt, które nie mają się gdzie wybiegać). Tamtejsza rasa "kundla" to olbrzym, przeważnie brązowo-żółtawej maści. Potrafią włóczyć się hordami i być postrachem osiedli. W większych miastach, przynajmniej na zachodzie, problem ten rozwiązano w ten sposób, że psy posiadające właścicieli są zachipowane. Reszta - raczej na odstrzał. Są też psy pasterskie - w górach. Ale one też do pieszczochów nie n...

Śpiewnie

O prawdziwym śpiewie. Przeciw nicnieznaczeniu słów i upokarzającej istotność muzyce. "Świat, badany myślą rozśpiewaną i upojną, bliższy jest może prawdy niż ów drugi, postrzeżony myślą suchą, ubiegającą się o zaszczytne miano ścisłej. (...) Oddzielne, pochwycone w godzinie śpiewu przedmioty zatracają narzucone sobie życiem codziennym znaczenia, wypełniając się nagle treścią, która je splata razem w jedną nierozerwalną harmonię. Jakaś, że się tak wyrazimy, asocjacja wszechświatowa pozwala słowom śpiewaniem przywołanym stanąć obok siebie, zestawić się, zespolić w zdanie, które jeszcze przed chwilą było obce i niedostępne dla tych zbyt ściśle określonych i odgraniczonych od siebie pojęć. (...)   Odzyskują harmonię naruszoną, raj utracony, w którym każde porównanie, każda przenośnia przypomina im o tajemnej łącznicy, o odwiecznym pokrewieństwie, o dziwnej - mimo różnic - tożsamości. W poczuciu tego pokrewieństwa i tożsamości łączą się skwapliwie - barwa z kształtem, k...

Tureckie jedzenie

Obraz
Czas obalić wszechobecną w Polsce (a i w wielu krajach europejskich) opinię, że tureckie jedzenie to kebab w okrągłej bule z sosem. Historia ilustrowana :) Będąc kiedyś na południu Turcji poprosiłam o kebab. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dostałam podane na talerzu mięso kebabu z pilawem (specyficznie robionym ryżem), pieczonym pomidorem, sałatą i cebulą. (Tu akurat ilustracji brakuję, nawet w internecie nie mogłam znaleźć.) Przypiekane na ruszcie mięso nazywa się döner (pochodzące od słowa - obracać się). Żeby dostać zawijany kebab, trzeba zazwyczaj poprosić o Döner Dürüm .  Döner Kebap to właśnie danie, o którym pisałam. Döner Ekmek - to samo mięso, tylko w chlebie przypominającym bułkę wrocławską. Döner Pide zaś, to właśnie "kebab na grubym". Jak widać, możliwości przyrządzania zwykłego döner jest mnóstwo. Przy czym, uwaga, nie ma tam żadnego sosu!!! To europejski (najprawdopodobniej niemiecki) wymysł. W ramach dodatków proponuje się zaś czasami niezwykle ost...